Dzisiejszy (13. !0.22) wykład miał niecodzienny charakter, gdyż wykładowcami byli członkowie naszego Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku -Anna i Edward Zawieruchowie, którzy przez 21 lat prowadzili Rodzinny Dom Dziecka we własnym domu.
Jak powiedzieli - przez 2 lata zastanawiali się, dojrzewali do podjęcia tak heroicznej decyzji, kiedy czwórka ich dzieci dorosła i częściowo usamodzielniła się. W podjęciu decyzji pomogły też ich dzieci wyrażając aprobatę i oferując pomoc.
I tak od 2000 r. zaczęły przybywać do domu państwa Zawieruchów bezbronne, porzucone przez biologicznych rodziców, dzieci w różnym wieku, a nawet różnych narodowości. Musieli oni sprostać opiece i wychowaniu zarówno dwulatka jak i nastolatków często obciążonych genetycznie, lub z syndromem poalkoholowym. Przybywało dzieci i problemów. Trzeba było sprostać problemom zdrowotnym tych biednych porzuconych dzieci, a także zająć się ich wychowaniem i wykształceniem. A to nie było łatwe ! Jednak Oni – wspaniali Rodzice podołali tym trudnościom. Byli Mamą i Tatą przez 24 godziny na dobę, przeżywali wzloty i upadki powierzonych im dzieci. Opowiadając o trudniejszych momentach mówili ze łzami w oczach, a radość pojawiała się, gdy mówili o sukcesach swych podopiecznych, których wychowali na wartościowych, mądrych ludzi, którzy skończyli szkoły, zdobyli zawód, pracują, założyli rodziny, różne- jedne szczęśliwe, drugie mniej. Wychowali 21 dzieci. Wszyscy się usamodzielnili, pięcioro otrzymało socjalne mieszkania, które trzeba było wyremontować i urządzić. Ania i Edward o wszystko zabiegali, poświęcili wiele serca, sił, i czasu. Z wielką satysfakcją mówią o tym, że dzisiaj ich wychowankowie już jako dorośli ludzie pamiętają o urodzinach, imieninach Rodziców, przyjeżdżają ze swoimi dziećmi i nadal traktują dom państwa Zawieruchów jako dom rodzinny, ponieważ czują tu nadal miłość, serce i wsparcie. Ania i Edward - ludzie wielkiego serca i czynu przy tym bardzo skromni i serdeczni, a zakładając Rodzinny Dom Dziecka połączyli ciężką pracę z misją uratowania tych "porzuconych" dzieci.
Wanda Polańska - notatka. Fot. Helena Król
W 2019 r zostali uhonorowani zaszczytną nagrodą „Świętokrzyskie Anioły Dobroci”. Oto informacje zamieszczone w prasie z czasów otrzymanej nagrody. Echo Dnia. Świętokrzyskie.Wiadomości. W poniedziałek, 28 października, już po raz piętnasty wręczono statuetki „Świętokrzyskiego Anioła Dobroci”.
W kategorii zespołowej „Świętokrzyski Anioł Dobroci” trafił do Anny i Edwarda Zawieruchów, którzy od 19 lat tworzą Rodzinny Dom Dziecka i przez ten czas wychowali 20 podopiecznych i czworo swoich dzieci. Wychowanie tak dużej liczby dzieci jest oczywiście trudne, ale są i tego zalety. My od naszych dzieci przysposobionych też się uczymy, chociażby innego spojrzenia na świat, one opowiadają nam jak było w ich domach. Również nasze biologiczne dzieci wiele uczą się od swojego przysposobionego rodzeństwa. Uczą się szacunku do rodziców, do tego wszystkiego co posiadają - dodała Anna Zawierucha. Anna i Edward Zawieruchowie są słuchaczami Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Serdecznie gratulujemy laureatom i życzymy dalszej wytrwałości w czynieniu dobra.
Helena Król wspomnienia i zdjęcia.





