12 grudnia 11 osobowa grupa wolontariuszy z Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku odwiedziła pensjonariuszy „Leśnej Oazy” w Czerwonej Górze. Data i godzina spotkania została wcześniej ustalona z kierownictwem domu opieki przez naszą koleżankę Martę.
Przywitała nas Pani Kierownik i zaprowadziła do oczekujących w świetlicy pensjonariuszy. Ponieważ część z nich jest leżąca spotkaliśmy się z grupą około 20 kilku osób. W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia pragnęliśmy wnieść chociaż odrobinę radościi wywołać nawet maleńki uśmiech na ich twarzach.
Nasza Pani Prezes Zenona Dołęgowska przekazała na ręce kierowniczki kilka egzemplarzy książki „Raj na tej ziemi”, której jest autorką Opowiedziała o działalności Chęcińskiego Uniwersytetu i wyjaśniła cel naszej wizyty. Zachęciła tym sposobem pensjonariuszy do rozmowy. Opowiadali oni o swoim pobycie, o świetnych obiadach i bardzo dobrej opiece jaką mają zapewnioną ze strony personelu. Widać było, że ufają swoim opiekunom i wyrażali się
o nich z szacunkiem. Aby rozweselić trochę atmosferę nasza koleżanka Teresa na tą wizytę ubrała piękny sweter z reniferami. Starsze Panie patrzyły z zaciekawieniem., widać było, że im się podoba.
Przedświąteczne wizyty wiążą się przeważnie z kolędami. Część naszej grupy to przedstawiciele chóru „Jesienna sonata”. Kol. Wanda przygotowała zbiór kolęd z powiększonym drukiem i rozdała wszystkim osobom. Po chwili w budynku rozległ się wspaniały śpiew naszych chórzystów i pensjonariuszy. Okazało się, że Ci starsi, schorowani ludzie śpiewali bez tekstów, pamiętali doskonale słowa kolęd. Męskie głosy Stasia i Janusza dodawały szczególnego uroku a koleżanki Helenka , Gosia i Wiesia pomagały chłopakom
Nie ma wizyt bez prezentów. Wręczyliśmy pensjonariuszom kosz słodkich pierników , oraz rogaliki, które upiekła Ela z Czerwonej Góry Słodkości wszystkim bardzo smakowały.
Na pamiątkę tej świątecznej wizyty wręczyliśmy własnoręcznie wykonane gwiazdki betlejemskie.
Widać, że uczęszczamy na zajęcia z rękodzieła i nauka nie idzie w las. Nie zapomnieliśmy też o osobach leżących, które odwiedziła jedna z naszych koleżanek w towarzystwie pracownika. Oni też otrzymali słodkości i gwiazdkę.
Mimo, iż niektórzy chorzy nie mogli mówić, to w ich oczach widać było zadumę, trochę radości, a czasem melancholię. Niejednej osobie zakręciła się łezka w oku.
Czas płynął szybko i nadszedł moment opuszczenia ośrodka. Pensjonariusze i pracownicy podziękowali nam za wizytę. Mamy nadzieję, że chociaż troszkę umililiśmy tym starszym
i schorowanym ludziom czas i wnieśliśmy powiew świątecznej atmosfery. Ta wizyta nie była ostatnią jaka została zaplanowana przez grupę wolontariuszy. Kolejna odbędzie się wiosną.
Pobyt w domu opieki i spotkanie z ich mieszkańcami uświadomił nam, że każdy z nas może znaleźć się w takiej sytuacji. Dopóki jesteśmy zdrowi i możemy poruszać się
o własnych siłach, to jesteśmy szczęściarzami. Mamy siłę i chęć pomagania innym, stąd ten nasz wyjazd. Pamiętaj, że warto pomagać, bo dobro jeżeli jest dawane z serca zawsze powraca. My też kiedyś będziemy starzy i chorzy. W ten świąteczny czas pamiętajmy
o innych.
Dziękuję wszystkim koleżankom i kolegom, którzy mimo nawału przedświątecznych przygotowań znaleźli czas i zanieśli odrobinę radości i świątecznej atmosfery
do pensjonariuszy w „Leśnej Oazie” w Czerwonej Górze.
Starosta grupy Wolontariat Elżbieta Ciepluch. Zdjęcia M. Syzdół i S. Król.


