Przyjaźń zaczyna się od sąsiedztwa.
Prawie sąsiednią gminą jest dla nas gmina Strawczyn. Dzięki Panu Kierownikowi ROPSU Damianowi Gad, który przesłał obszerny materiał opiewający gminę, poznamy bliżej gminę Strawczyn. Przypominam, że z seniorami Strawczyna jesteśmy już zaprzyjaźnieni. Artykuły napisane zostały na podstawie materiałów Pana Damiana Gada, za które bardzo dziękujemy. Zapoznamy się ze Strawczynem i miejscowościami z obrębu gminy oraz z ludźmi z nim związanymi. Najpierw o Strawczynie.
Legenda o Strawczynie
Bardzo stara legenda powiada, że nazwa Strawczyn pochodzi jeszcze z czasów Kazimierza Wielkiego. „Król chłopów” lubił polowania. Wioska miała być bazą wypadową dla niego i dworu gdy przybywał na łowy w okoliczne lasy. Tu miał nocleg i strawę, dlatego wioskę nazwano Strawczyn od czyń strawę. Inne źródła podają, że od XVI wieku nazwa wsi to Strawczyn, zapewne od strachu i grozy. Nazwę tą łączy się z Pałacem w Strawczynie, w którym mieszkał czarny rycerz i okoliczni zbóje. Zajmowali się rabowaniem przejeżdżających kupców, na bursztynowym szlaku. Jednak, to pierwotna nazwa miejscowości Strawczyn, przetrwała do dziś.
Czarny rycerz
Pewna opowiastka związana z zamkiem w Strawczynie, głosi, że zamieszkiwał go Czarny Rycerz wraz ze zbójami. Przez ziemie strawczyńską wiódł Bursztynowy Szlak. Przejeżdżające karawany kupieckie były łakomym kąskiem dla zbójców. Zasadzki na kupców i handlarzy zastawiano w wąwozie na Trupieniu. Opowieść głosi, że pewnego razu udało się im schwytać króla. Zbójcy wyznaczyli za niego 10 kilogramów złota. Córka króla, gdy się dowiedziała postanowiła zapłacić okup za ojca. Jednak zbóje nie wydali go ale stracili na strawczyńskim zamku.
Strawczyński majątek
Miejscowe legendy mówią, że olbrzymi majątek miał być zakopany na placu obok strawczyńskiego kościoła. Dokładne miejsce zakopania owiane jest tajemnicą. Podobno miejsce skarbu wskazuje pobliska kapliczka, ale tylko raz w roku i do tego nocą podczas pełni księżyca padające światło na krzyż wskazuje miejsce skarbu. Skarbu jednak do dzisiaj nie odnaleziono.

Strawczyn
Strawczyn stolica gminy jest sławny nie ze względu na legendy ale za sprawą urodzenia tutaj Stefana Żeromskiego. Dzisiaj Strawczyn jest wizytówką gminy, znajduje się tu siedziba władz gminnych, a także malowniczy zalew wodny.

Strawczyńska świątynia
W Strawczynie mieści się Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. W tym kościele zachowała się metryka urodzenia Stefana Żeromskiego. Do początku XVII wieku Strawczyn znajdował się w obrębie parafii Chełmce. Kościół w Strawczynie ufundował Krzysztof Gawroński w 1629 roku. Budowę kościoła ukończono w 1685 r. i poświecenia dokonał biskup Wojciech Stawowski. Jest to kościół jednonawowy z prezbiterium jednoprzęsłowym wielobocznie zamkniętym, mimo przebudowy zachowany został styl barokowy. W ołtarzu głównym widnieje obraz Wniebowzięcia Matki Bożej. Pochodzące z 1901 roku organy odrestaurowano w latach 1991-1995.
Narodziny Żeromskiego.
Na kartach historii miejscowość Strawczyn zapisała się głównie poprzez Stefana Żeromskiego, wybitnego prozaika, dramatopisarza oraz publicysty. W swoich Dziennikach autor pisze: „Urodziłem się 14 października 1864 roku we wsi Strawczynie, z rodziców Wincentego i Józefy z Katerlów”. Żeromski był bardzo związany z rejonem Strawczyna. Wywodził się ze zubożałej rodziny szlacheckiej, w której żywe były tradycje patriotyczne. Ojciec był dostawcą żywności dla oddziałów powstańczych, dlatego też ze względu na bezpieczeństwo swojej rodziny, zmuszony był opuścić Strawczyn. Mimo tego pisarz w dalszym ciągu był związany z Kielecczyzną. Wychowywał się w Ciekotach u podnóża Pasma Masłowskiego w Górach Świętokrzyskich. Od 1874 roku uczył się w Męskim Gimnazjum Rządowym w Kielcach, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Lat Szkolnych S. Żeromskiego. Już wtedy pisał swoje dzienniki, zapiski, które prowadził przez całe swoje życie. Pracował jako guwerner w dworach szlacheckich na Kielecczyźnie, Mazowszu, Podlasiu oraz w Nałęczowie. W Nałęczowie poznał swoją pierwszą żonę, Oktawię. W 1892 roku Stefan Żeromski rozpoczął pracę jako zastępca bibliotekarza w Muzeum Polskim w Raperswilu. Wkrótce potem zaczął publikować swoje pierwsze utwory.
W 1895 roku ukazały się: „Rozdziobią nas kruki i wrony” oraz „Opowiadania”, a w 1897r. wydał „Syzyfowe prace”. Od tego czasu aż do 1904 roku pracował w bibliotece Ordynacji Zamoyskich w warszawie. Dzięki ustabilizowanej sytuacji finansowej postanowił zająć się tylko pisarstwem. Przebywał we Włoszech i w Paryżu. Lata 20 XX wieku w życiu Żeromskiego to okres starań o przyznanie Nagrody Nobla. Opublikowanie w 1922 roku „Wiatru od morza” sprawiło, że z powodów politycznych otrzymał ją Władysław Stanisław Reymont za „Chłopów” W 1924r, wydał „Przedwiośnie”. Pozostałe dzieła to: „Ludzie bezdomni”, „Dzieje grzechu”, „Siłaczka”. Zachowana głęboko w sercu wierność do stron rodzinnych oraz fascynacja Puszczą Jodłową sprawiły, że największe dzieło swojego życia „Popioły” rozpoczął opisem krajobrazu puszczańskiego na Łysicy. Akcję wielu swoich utworów umieścił na Kielecczyźnie. Tytuł powieści „Wierna Rzeka” stał się nawet nową nazwą przepływającej na zachód od Kielc rzeki Łosośnej oraz stacji kolejowej w pobliży Gnieżdzisk. Poemat „Puszcza Jodłowa” jest zwieńczeniem bogatej twórczości o urodzie i dziejach Krainy Gór Świętokrzyskich. Dworu, w którym przyszedł na świat pisarz już nie ma. W 1951r, wystawiono okolicznościowy obelisk z piaskowca, zbudowany przez Wojewódzką Radę Narodową w Kielcach. Na kamieniu wyryte są słowa :”Tu stał dom, w którym urodził się Stefan Żeromski w 1864”. Kamień stoi po lewej stronie drogi Kielce-Włoszczowa, zaś dworek stał po prawej stronie drogi tam gdzie dziś znajduje się zabudowa wiejska nr 7.

Pisarz zmarł w Warszawie 20 listopada 1925 r. Został pochowany na cmentarzu ewangelickim na warszawskiej Woli.
Żeromski kochał swoje rodzinne strony, dlatego poświęcił im tak wiele miejsca w swoich utworach. Strawczyn o tym nie zapomina i pielęgnuje pamięć o wybitnym i czułym na piękno przyrody i krzewienie wiedzy o twórcy.


