07. 09.2018 r przejazd z Jędrzejowa do Umianowic „Ciuchcią”.

W dniu 07.09.2018 roku grupa 54 osób, słuchaczy Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wyruszyła w kolejną podróż swojego życia. Celem podróży był przejazd „Ciuchcią Expres Ponidzie”. Nauczeni punktualności, obowiązkowości z poczuciem humoru spotkaliśmy się przed Halą Widowiskowo Sportową w Chęcinach i o godz. 8.15 zajęliśmy miejsca w autokarze. Powitały nas organizatorki wycieczki kol. Teresa Muster i kol. Marta Syzdół., które chwilowo w wielkim skrócie przedstawiły program naszego wyjazdu. Po kilkudziesięciu minutach dojechaliśmy do Jędrzejowa , aby udać się na stację kolejową Jędrzejów Wąski i zająć miejsca w dwóch wagonach Ciuchci Ponidzie.

Kolejka wąskotorowa kursuje na trasie między Jędrzejowem a Pińczowem z postojem na ognisko w Umianowicach. W skład pociągu wchodzi zabytkowy parowóz, Px-48 oraz trzy najpotężniejsze lokomotywy spalinowe, wagony retro, plenerowe i bufet. W trakcie podróży niektórzy z nas czuli się jakby wrócili do przeszłości. Kol. Teresa Muster , organizatorka tej wycieczki zapoznała nas z bardzo ciekawą historią powstania Ciuchci Ponidzie”. Historia powstania Kolei Jędrzejowskiej sięga I wojny światowej. Początkowo były to linie frontowe. W roku 1924 starostwo pińczowskie zbudowało odcinek linii od Pińczowado Hajdaszka, gdzie łączyła się ona z kolejką jędrzejowską. Zasadniczym celem i przeznaczeniem połączonych kolei był przewóz płodów rolnych . Ważnym zdaniem kolei był także przewóz pasażerów pomiędzy wioskami i miastami. Na przełomie lat 1950/51 rozpoczęto przekuwanie całej sieci torów kolei z szerokości 600 mm na 750 mm. Największe przewozy pasażerskie i towarowe zanotowano w 1966 r, później następował systematyczny spadek. Sukcesywnie zawieszano kursy pociągów pasażerskich, ograniczono ruch towarowy by z dniem 1.02.1993r zawiesić ruch całkowicie. W tym czasie jednak wzrosło zainteresowanie turystów. Z myślą o nich utworzono specjalny wąskotorowy pociąg turystyczny „Ciuchcia Express Ponidzie” kursujący do dziś, niestety po bardzo okrojonej trasie.” Kolejka funkcjonuje od maja do września, a jej trasa wiedzie poprzez Ponidzie- malowniczą dolinę rzeki Nidy, wraz z unikalną śródlądową deltą. „Wsiąść do pociągu, ale z pewnością nie byle jakiego to wspaniałe przeżycie. Godzinny przejazd wagonami retro stwarzał okazje do wspomnień, śmiechu, żartów i oglądania roztaczającego się za oknami pięknego krajobrazu. Po godzinie zatrzymaliśmy się na stacji docelowej, czyli w Umianowicach, gdzie organizatorzy rozpalili ognisko. Nasza zorganizowana i zawsze przygotowana na wszystkie ewentualności grupa, zaopatrzona w kiełbaski zaczęła je piec przy ognisku.

W trakcie konsumpcji z głośników płynęła piękna muzyka, która zachęcała do tańca. My dojrzali ludzie z młodym duchem po spożyciu posiłku ruszyliśmy w tany. Pogoda dopisywała , humory też, muzyka piękna więc czego więcej potrzeba. Jedni tańczyli inni odpoczywali na łonie pięknej przyrody. Wszyscy ładowali akumulatory na kolejne dni. W barze można było posilić się kawą i ochłodzić lodami. Słuchacze Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku potrafią nie tylko świetnie tańczyć ale też pięknie śpiewać. Oczywiście musiały odbyć się konkursy na najlepszego tancerza oraz na solowe wykonanie piosenki. Najlepszym tancerzem okazał się Pan kierowca. Wszystko co piękne szybko się kończy. Nadszedł czas odjazdu. Po uprzątnięciu miejsca pobytu zasiedliśmy ponownie w wagonach tej wspaniałej „Ciuchci”. Towarzystwo było tak rozśpiewane, że do samego Jędrzejowa śpiewało piosenki z naszych słynnych śpiewników. Wycieczka była wspaniała, zabawa przednia, organizatorzy spisali się super, więc pozostało tylko podziękować im za tak cudną wycieczkę. Aby tradycji stało się zadość w imieniu nas wszystkich podziękowania na ręce organizatorów złożyła Pani Prezes Zenona Dołęgowska. Pani Zenia przypomniała również, że 4 października rozpoczynamy kolejny rok akademicki. Będzie super bo przy takim zarządzie z Panią Prezes na czele i takich cudnych studentach inaczej być nie może. Wracając do wycieczki, musiała się zakończyć tak jak wszystko co ma swój początek i koniec. Było świetnie, ciepło i miło, ale się zakończyło. Szczęśliwie wróciliśmy do domu z nadzieją , że wkrótce będzie kolejny wyjazd.

                                                                                                                                                 Elżbieta Ciepluch

                                                                                                                                   Zdjęcia Helena Król, Józef Łysak