Ranek powitał nas deszczem.
Odetchnęliśmy z ulgą, gdyż po dwunastu dniach upałów należało się trochę ochłody. Jak zwykle śniadanie, zabiegi, obiad. Każdy z uczestników organizował sobie czas po swojemu. Chociaż mżył drobny deszczyk to ochotnicy udali się na spacer po mieście. Większość postanowiła spędzić resztę dnia w pokojach. Tak upłynął dwunasty dzień naszego pobytu w ośrodku.
Maria Znojek, fot. Helena Król.




