5 sierpnia 2019 roku o godz. 8.00 grupa 22 studentów Chęcińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wyruszyła w kolejną podróż, jedną z wielu w tym roku. Naszym celem był Beskid Śląski, a stałą bazą była Wisła - konkretnie „Apartamenty nad Wisłą” skąd codziennie wyruszaliśmy na wycieczki.
Wczasy w Wiśle to pomysł Pani Prezes Zofii Puchały, który szybko przełożył się na konkretne działania. Szybko zebrała się grupa Chętnych osób i rozpoczęto przygotowania. Czas szybko płynie i przyszedł moment na realizację naszych planów. Starosta zajmujący się organizacją wczasów kol. Włodek, wspólnie z kol. Zosią zapieli wszystko na przysłowiowy „ostatni guzik”.
Do „Apartamentów nad Wisłą” dotarliśmy we wczesnych godzinach popołudniowych. Po zakwaterowaniu w pięknych pokojach wyruszyliśmy na podbój Wisły. Do centrum pojechaliśmy z kierowcą busa Panem Markiem jak się później okazało dowoził nas w każde zaplanowane miejsce. Zgodnie z poleceniem kol. Prezes Zosi Puchały zabraliśmy z Chęcin uśmiech i wspaniały humor. Uzbrojeni w te atrybuty dobrej zabawy spacerowaliśmy po deptaku, odwiedzając stoiska z górskimi pamiątkami i nawet padający deszcz nas nie wystraszył.
Każdy dzień zaczynał się obfitym śniadaniem i zwiedzaniem okolic Wisły. Pierwsze miasto na naszej trasie to Cieszyn. Sympatyczna Pani Przewodniczka w ciekawy sposób przedstawiła historię tego miasta i pokazała nam jego zabytki. W XII w. istniał tu gród, który w XIV w. przebudowano, budując kamienną gotycką twierdzę obronną. Wygaśnięcie linii Piastów cieszyńskich w 1653 roku spowodowało upadek zamku. Na Wzgórzu Zamkowym pozostały; romańska Rotunda, Wieża Ostatecznej Obrony i Wieża piastowska. Wizerunek Rotundy romańskiej znajduje się na banknocie 20 zł. Najstarszą częścią miasta jest ulica Głęboka łącząca Wzgórze Zamkowe z Ratuszem na rynku. Po obejrzeniu zabytków polskiego Cieszyna przeszliśmy na stronę czeskiego by zrobić zakupy. Cieszyn bowiem jest położony na terenie dwóch państw - Polski i Czech.
Kolejną ciekawa atrakcją przygotowaną przez organizatorów wczasów w Wiśle były przejazdy (2) Ciuchcią „Martusia”. Pierwsza trasa to zwiedzanie Wisły, które rozpoczęliśmy od deptaka jadąc w wagonikach z nagłośnieniem, przez które podawane były informacje o zwiedzanych miejscach i mijanych obiektach. Oglądaliśmy m.in. wiadukt kolejowy – żelbetowy most łukowy nad doliną Łabajowa, kościół Znalezienia Krzyżą Świętego, skocznię im. Adama Małysza. Tu można było wjechać wyciągiem krzesełkowym na szczyt. Wiemy skąd wypływa Wisła. Widzieliśmy gdzie mieszka nasz słynny skoczek Adam Małysz oraz gdzie jest galeria z jego trofeami.
Druga wyprawa ciuchcią do Ustronia odbyła w piątek W Ustroniu można zobaczyć Leśny Park Niespodzianek - nietypowy ogród zoologiczny, w którym zwierzęta swobodnie przemieszczają się wśród odwiedzających. Codziennie odbywają się pokazy lotów ptaków drapieżnych. Ciekawostką jest Biblioteka, na której wielką atrakcją stał się mural – trójwymiarowy obraz przedstawiający wnętrza słynnych bibliotek. Nam podobały się budynki sanatoryjne o różnych kształtach (np. piramidy) i ciekawych nazwach. Zwiedzanie Ustronia dokończyliśmy w sobotę, już bez przewodnika. Do Ustronia zawiózł nas Pan Marek. W Pijalni Wód smakowaliśmy wody źródlane czerpane ze źródła Zygmunta. Przed pijalnią stoi fontanna - ustrońska tężnia, gdzie z kilkunastu dysz tryska solanka o cennych właściwościach. Wdycha się tu powietrze nasycone cennymi minerałami. Zrobiliśmy również spacerek wokół sanatorium „Równica”, nagrywane tu były odcinki „Sanatorium miłości”.
Kolejna wycieczka odbyła się do Żywca, Węgierskiej Górki i Koniakowa. Przejeżdżaliśmy przez Szczyrk i Milówkę. Byliśmy na Zaporze Tresna, której głównym zadaniem jest zaopatrzenie w wodę komunalną i przemysłową, ochrona przed powodzią doliny Soły oraz produkcja energii elektrycznej. Zwiedziliśmy Pałac Komorowskich z muzeum średniowiecznym i Pałac Habsburski. Stary Zamek został wybudowany w celach obronnych. Składa się z wieży mieszkalnej oraz dwóch baszt. Obecnie znajduje się w nim Muzeum Miejskie w Żywcu. W Nowym Zamku, a więc w Pałacu Habsburskim do 2012 r. zamieszkiwała księżna Maria Habsburg. Zamki otacza park w stylu angielskim. Zainteresowaniem cieszył się browar w Żywcu. Można było wypić dobre piwo lub zrobić zakupy. Ciekawą historycznie wycieczkę odbyliśmy do Węgierskiej Górki, gdzie przed II Wojną Światową wybudowano 5 schronów będących częścią Rygla Obronnego Węgierska Górka. W schronie ”Wędrowiec” urządzana jest stała ekspozycja prezentująca przebieg walk z oddziałami niemieckimi podczas wojny. Panowie chętnie zwiedzali bunkier. Panie natomiast ucieszyły się z wizyty w Koniakowie. Koniakowskie koronki potrafią cieszyć oczy od wielu lat.
Pobyt w Wiśle to nie tylko wycieczki. Spędzaliśmy miło każdy wieczór w altanie na terenie pensjonatu. Obchodziliśmy urodziny naszych koleżanek oraz rocznice ślubu dwóch małżeństw. Przynosiliśmy co kto miał dobrego i zaczynała się uczta. Ponieważ humory nas nie opuszczały wszyscy świetnie się bawili. Były też śpiewy, bo trzeba przyznać, że teksty piosenek biesiadnych znamy perfekcyjnie. Nie zabrakło też tańców, na akordeonie grał co wieczór Pan Marek, kierowca busa. Gdyby nie obowiązkowa cisza nocą , to zabawa trwałaby do rana. We wtorek grilla zorganizował nam pensjonat.
Każdy z nas odpoczął od codziennych spraw, nabrał sił i pełni energii wracaliśmy do swoich domów. Ten tydzień w Wiśle sprawił, że poznaliśmy się lepiej, niektórzy odkryli w sobie różne talenty, a inni po prostu świetnie się bawili. To wszystko można było zrealizować dzięki ogromnej pracy Zosi i Włodka, którym serdecznie dziękujemy. Spełniliście marzenia wielu osób i potrafiliście docenić każdego z nas. Panu Markowi, kierowcy busa dziękujemy za bezpieczną jazdę, za grę na akordeonie i cierpliwość jaką Pan okazał. Koleżanki i Koledzy, my też musimy sobie podziękować za zdyscyplinowanie, wspaniały humor i za to, że potrafimy bawić się w każdych warunkach.
Na kolejne wczasy przyjdzie nam poczekać rok, ale to minie szybko, tak jak mija życie. Cieszmy się więc każdą wspólnie spędzoną chwilą.
Elżbieta Ciepluch tekst. Zdjęcia Stanisław Król.


