Wykład 03.04.2019 r. Zbrodnia katyńska. Dr Bartosz Kułan.

Nazwa Katyń zawiera w sobie wiele elementów. Mówiąc o zbrodni katyńskiej to w rzeczywistości mówimy o obozie w Starobielsku,Ostaszkowie,Kozielsku i o tzw. zaginionej liście katyńskiej czyli białoruskiej i ukraińskiej liście katyńskiej.

Aresztowania rozpoczęły się po 17.09.1939r czyli po napaści ZSRR na polskie ziemie. Według definicji wydanej przez władze ZSRR i rozkazów Nikity Chruszczowa aresztowaniu podlegał każdy, nawet niepełnoletni, który był uzbrojony lub nosił mundur. Zaliczali się do nich harcerze, strażacy, policjanci, kolejarze. Rozkazy mówiły że w zasadzie można aresztować każdego kto jest burżujem, lub pełnił istotne funkcje w administracji państwowej a nawet emerytowanym oficerem. Każdy aresztowany przez armię czerwoną lub NKWD był przekazywany do obozów przejściowych tam gdzie zaczynały się tzw. szerokie tory. Tutaj odbywała się pierwsza selekcja. I tak do:- OSTASZKOWA trafiali policjanci, funkcjonariusze straży więziennej, strażacy i część wojskowych; - KOZIELSKA - oficerowie wojskowi i część szeregowych; - STAROBIELSKA - osoby trudne do zakwalifikowania.

 

 

Obozy lokowane były w klasztorach, chlewniach i zabudowaniach poklasztornych. Warunki w jakich przebywali były katastrofalne. Borykali się z brakiem wody, sanitariatów, pomocy medycznej i głodem. Przez takie warunki dochodziło do konfliktów między więźniami .Dopiero po zorganizowaniu nielegalnie wigilii Bożego Narodzenia w 1939r. polscy jeńcy zaczęli się organizować i zagospodarowywać sobie wolny czas poprzez udział w wykładach i nauce języków obcych. Wielu z nich to byli prawnicy, lekarze, wykładowcy wyższych uczelni. Jeńców było ok. 22tys. Władze sowieckie próbowały ich agitować lecz bezskutecznie, wtedy Beria 5.03.1940r wydał rozkaz by polskich jeńców rozstrzelać. Najpierw jeńców ze wschodniej Polski np. z Drohobycza i Grodna przewieziono do Mińska i Kijowa gdzie w piwnicach NKWD mordowano ich strzałem w tył głowy. Beria zachęcony sprawnością wykonania rozkazu zdecydował, że jeńców z Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska też trzeba zamordować (zachował się podstawowy dokument o tej decyzji). Metodyczność zbrodni jest przerażająca. Wywożono jeńców do lasu katyńskiego i tam nad wcześniej wykopanym dołem zabijano strzelając w tył głowy. Masowe groby odkryli w 1943r. Niemcy. Ściągnęli oni do Katynia przedstawicieli z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, którzy wyciągali z mogił dokumenty, wizytówki i zdjęcia zamordowanych. Dzięki temu Niemcy uzyskali materiał do opisania tej zbrodni. Powstało archiwum tych dokumentów i przekazano je do Krakowa. Zaginęło ono po zajęciu Polski przez ZSRR i rozpoczęło się "kłamstwo katyńskie" , którego efektem było oskarżenie o zbrodnie katyńską Niemców. Elementy prawdy o zbrodni katyńskiej znał już wcześniej prof. Stanisław  Sjaniewicz, który był jeńcem w obozie w Kozielsku. Udało mu się z niego wyjść, z Armią Andersa trafił na zachód i opowiedział prawdę o Katyniu. Polacy prawdy o Katyniu dowiedzieli się w 1989r. z częściowo udostępnionych dokumentów przez Michaiła Gorbaczowa. Dopiero Borys Jelcyn przekazał Polsce wszystkie dokumenty dotyczące Katynia łącznie z rozkazem z dn. 20.03 .1940r o wymordowaniu Polaków podpisanym przez Józefa Stalina. Pozwolił też Polakom na prowadzenie prac ekshumacyjnych na terenie zbiorowych mogił. W rejonie Mińska nigdy nie przeprowadzono takich prac, ponieważ nie zgodził się na nie Aleksander Łukaszenko. To co udało się wydobyć z mogił znajduje się w Muzeum Katyńskim w Cytadeli Warszawskiej.

                                                                                                               Notatka Janusz Dulewicz. Zdjęcia Stanisław Król