Zawitali w nasze progi dwaj uroczy członkowie "Stowarzyszenia Miłośników Szwejka i Sztuk Wszelakich" z Kielc w osobach Pana Józefa Walentego Modłyi Pana Mariana Orlińskiego. Obaj ubrani w charakterystyczne mundury z czasów Cesarstwa Austro - Węgierskiego i z czasów Szwejka. Pan Józef Modła opowiedział nam historię powstania Stowarzyszenia, które miało popularyzować sztuki wszelakie, a jedną z nich było promowanie książek i dobrej literatury (książki oczywiście w formie papierowej).
Fot.Pana Józefa i Pana Mariana Waldemar Gruszka
W pewnym momencie rozległ się donośny gwizd - wszyscy drgnęli zaskoczeni - tu Pan Józef Modła rozpoczął swoją opowieść o historii naszych słowiańskich braci Czechów, którzy okazali się być wojowniczym narodem. W czasach średniowiecza niejednokrotnie napadali i przejmowali władzę w Krakowie, Poznaniu, Śląsku. Byli dzielnymi i odważnymi rycerzami. Niestety przyszła 30-letnia wojna religijna, bunty Czechów, wyprawy krzyżowe. Czesi zajadle walczyli o własną tożsamość i religię - z 4mln Czechów pozostało tylko 800 tys. I wtedy przyszło opamiętanie - Czesi zmienili taktykę - i tak powstał czeski pragmatyzm. Z ciekawością słuchaliśmy tej historii, a wtem Panowie Józef i Marian przy akompaniamencie mechaniczno - elektronicznej katarynki pięknie zaśpiewali po czesku piosenkę sprzed I Wojny Światowej i zostali nagrodzeni wielkimi brawami.
Czeska literatura na wesoło - najwybitniejsze dzieło tamtej epoki to książka Jarosława Haska - "Przygody dobrego wojaka Szwejka" przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Od początku bawi i rozśmiesza czytelników na całym świecie. Jarosław Hasek opisał w książce własne przeżycia oraz przeżycia swoich przyjaciół i znajomych. Często przesiadywał w gospodach i przy piwie słuchał opowieści starych wiarusów. Stworzył niezapomnianą postać Józefa Szwejka - czeskiego żołnierza w armii Cesarstwa Austro - Węgierskiego. "Szwejk, który pijakiem nie był i mocnych trunków raczej nie pijał, ale oświadczył, że pewnego wieczoru odwiedził 28 piwiarni, lecz nigdzie nie zamawiał więcej niż 3 piwa". Autor z humorem prowadzi Szwejka przez życie w mieście, handel psami, pobyt w wojsku, w szpitalu wojskowym, gdzie główną metodą leczenia była lewatywa,a w cięższych przypadkach podwójna lewatywa. Barwne przygody Szwejka kończą się na bitwie pod Przemyślem. Humor, satyra na współczesnych, groteska sytuacyjna połączyła ludzi różnych zawodów i talentów - powstały "Stowarzyszenia Miłośników Szwejka", których członkowie regularnie się spotykają, odwiedzają miejsca związane ze Szwejkiem i Haskiem i oczywiście świętują z ulubionym napojem zgodnie z refrenem ich hymnu: "Zapal fajkę, piwo pij, nie martw się wesoło żyj, wszystko Ci się uda, jeśli humor masz". Na zakończenie Panowie odegrali na katarynce znany utwór Johana Straussa Ojca pt. "Marsz Radeckiego" przy wielkim aplauzie wszystkich uczestników spotkania.
P.S. Pan Józef Modła jest autorem książki w klimacie Haska pt. "Poszukiwania za lustrem", którą chętni mogli zakupić z autografem autora.
Notatka: Henryka Gruszka
Zdjęcia Stanisław Król


