Następnym etapem wycieczki był Nałęczów, to miasto w województwie lubelskim. Jedyne w Polsce uzdrowisko o profilu wyłącznie kardiologicznym.
Zasługą w leczeniu chorób serca jest mikroklimat sprzyjający naturalnemu obniżaniu ciśnienia tętniczego krwi. Nałęczów posiada również bardzo dobre warunki do rehabilitacji po zawałach serca oraz operacjach kardiologicznych. Ważnym punktem uzdrowiska są wody mineralne z przewagą wapnia i żelaza oraz złoża borowinowe. W centrum miasta znajduje się ogromny zabytkowy Park Zdrojowy ze stawem i historyczną zabudową: Pałac Małachowskich, sanatorium „Książę Józef”, Stare Łazienki, Dom Gotycki i nowymi budowlami jak: Dom Zdrojowy, sanatorium Rolnik oraz inne.
Po wyjściu z autokaru w strugach deszczu udaliśmy się do Muzeum Stefana Żeromskiego, dawnej Chaty Żeromskiego. Chata to dawna pracownia pisarza wybudowana w 1905 roku według projektu Jana Witkiewicza. Jest to jednoizbowa budowla z gankiem, dachem krytym gontem, posiada cechy stylu zakopiańskiego. Chata została wybudowana za honorarium otrzymane za „Popioły” i była letnim domem Stefana Żeromskiego. Pisarz kończył w niej powieść „Dzieje grzechu” napisał ”Dumę o hetmanie” i „Różę”. Obecnie mieści się w niej Muzeum Stefana Żeromskiego otwarte 17.06.1928 r. Za Chatą znajduje się M auzoleum Adama Żeromskiego syna Oktawii i Stefana, który zmarł w wieku 18–tu lat. Jest zbudowane również według projektu architekta Jana Witkiewicza. Historię powstania muzeum oraz historię życia tego znanego pisarza w bardzo piękny i ciekawy sposób przedstawił nam pan Przemysław Sołtyk. Wszyscy uczestnicy wycieczki w ciszy i z ogromnym zainteresowaniem słuchali jego opowieści. Ponieważ deszcz nie przestawał padać zrezygnowaliśmy ze spaceru po Parku Zdrojowym, udaliśmy się tylko do Palmiarni – Pijalni wód mineralnych. Następnie wróciliśmy do autokaru i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Mimo tego, że pogoda nas nie rozpieszczała, padał deszcz i było zimno, to humory nam dopisywały. Wszyscy byli roześmiani, śpiewom nie było końca, w czym pomagały nam śpiewniki opracowane przez kol. Zosię Puchałę oraz Ewę Kot. O godzinie 20.30 dotarliśmy do Chęcin.
Maria Znojek. Zdjęcia Marta Syzdół.


