Poranek przywitał nas lekkim zachmurzeniem i wiosennym deszczem. Była więc okazja aby po zabiegach i śniadaniu odpocząć w pensjonacie. Około południa wyruszyliśmy z kijkami Nordic Walking na spacer szlakiem architektury drewnianej.
Poszliśmy leśną ścieżką zatrzymując się przy stacjach drogi krzyżowej, przy obeliskach i tablicach upamiętniających ofiary terroru: hitlerowskiego, stalinowskiego, II wojny światowej, stanu wojennego. Zatrzymaliśmy się przy symbolicznej mogile i krzyżu ofiar katastrofy smoleńskiej.


Zwiedziliśmy drewnianą Kaplicę Zdrojową ufundowaną przez Załuskich w 1895 roku. Zwróciliśmy uwagę na ołtarz główny neogotycki, drewniany z Matką Boską Uzdrowienia Chorych w otoczeniu świętych. W części wejściowej jest niewielka wystawa świętych i błogosławionych z Podkarpacia. Przy wejściu jest tablica ku pamięci poległych w czasie wojny parafian Iwonicza oraz Krzyż Misyjny. Religijno – historyczno – przyrodniczy spacer zakończyliśmy na placu nowego kościoła. Tym razem zupełnie zawodowym przewodnikiem okazała się koleżanka Marta Syzdół. Po obiadokolacji nasza wspaniała organizatorka wyjazdu Zosia Puchała zaplanowała nam biesiadę w altance obok pensjonatu. Z powodu nagłej burzy altankę zastąpiła świetlica. I tu w bardzo miłej, wesołej atmosferze mogliśmy wykazać się swoimi zdolnościami wokalnymi. Śpiewnik opracowany przez Zosię Puchałę i Ewę Kot okazał się bardzo przydatny. Jednak największą atrakcją tego wieczoru były imieniny kolegi Stasia Króla. Około godz.21 roześmiani i weseli wróciliśmy do swoich pokoi.
Zofia Mołda. Zdjęcia Helena Król


